Gwiezdne (ale nudne) wojny o AI
Tak, tak… Wiemy – to brzmi jak najnudniejsza na świecie wojna technologiczna. Word kontra Docs albo Excel kontra Sheets to coś w stylu… starcia nudnego z jeszcze nudniejszym.
To może zabrzmieć jak banał, ale warto to napisać. Trudno dziś wyobrazić sobie funkcjonowanie efektywnej firmy bez tego typu narzędzi. Mimo że dla wielu osób korzystanie z nich to prawdziwa katorga, a większość dostępnych opcji to czarna magia. W sumie, nie ma co się dziwić – poziom skomplikowania Excela i jego pochodnych może skutecznie zniechęcić do zgłębiania wiedzy w tym zakresie.
Za sprawą sztucznej inteligencji może się jednak i w tym obszarze pojawić światełko w tunelu. Co prawda nie odwali ona za nas jeszcze całej żmudnej roboty to (z całkiem sporym powodzeniem) przeprowadzi nam produktywną rewolucję w pakietach biurowych. Motorem napędowym zmian jest oczywiście legendarna rywalizacja między Microsoft i Google.
W ostatnich tygodniach zarówno gigant z Redmond, jak i jego konkurent z Mountain View wprowadziły nowe funkcje AI do swoich pakietów biurowych, które (w teorii) mają ułatwić pracę i zwiększyć produktywność.
Zamiary wielkich korporacji to jedno, a jaki jest efekt tych starań?
Doklejony ChatGPT i wypchnięty Workspace AI
Pod lupę weźmy najświeższe wdrożenia od Microsoftu. Najnowszy wynalazek tej firmy to Copilot – zestaw narzędzi AI, który właśnie został dodany do najpopularniejszych aplikacji Microsoft, takich jak Word, PowerPoint i Excel.
Działa na podstawie tej samej technologii AI, która zasila ChatGPT, opartej na modelu GPT-4. MS 365 Copilot ma na celu usprawnić zadania takie jak np. tworzenie prezentacji PowerPoint na podstawie krótkiego polecenia, czy analizowanie i podsumowywanie nagrań ze spotkań wideokonferencyjnych
Brzmi to jak znaczące uproszczenie i odjęcie połowy zadań z kalendarza Project Managerów. Czy jednak na pewno będzie tak użyteczny jak zapowiada to Satya Nadella?
Co potrafi Microsoft 365 Copilot?
Już dziś Copilot potrafi na przykład stworzyć w Wordzie szkic tekstu na podstawie wybranego przez Ciebie tematu. W zależności od celu, potrafi również edytować, podsumowywać i formatować tekst.
Skomplikowane formuły w Excelu przyprawiają cię o ból głowy? Żaden problem, Copilot zrozumie twoje zapytanie o konkretne dane, stworzy wykresy, tabele przestawne i wyciągnie najważniejsze informacje.
A jeśli będziesz potrzebować nie tylko skutecznej, ale i efektownej prezentacji to Copilot pomoże ci także z PowerPointem. Potrafi on przekształcić istniejące dokumenty, dane i maile w prezentacje lub stworzy zupełnie nową na podstawie prostej podpowiedzi lub zarysu treści. Co więcej, potrafi też dodawać do niej obrazy, animacje i efekty dźwiękowe!
Dla organizacji, gdzie panuje żelazna zasada “to spotkanie BĘDZIE e-mailem” (zazdrościmy!), sztuczna inteligencja przygotuje samodzielnie notatkę – podsumuje wątki e-mailowe w Outlooku i odpowie na spiętrzone e-maile. Dla zwolenników spotkań Microsoft również przygotował ułatwienie/ Copilot potrafi zaplanować spotkania, wysłać przypomnienia i załączać pliki z OneDrive do wiadomości, tak by wszyscy mieli szansę się przygotować.
Skoro o spotkaniach mowa, MS 365 Copilot pomaga prowadzić rozmowy za pomocą podpowiedzi i może również uczestniczyć w spotkaniach jako inteligentny notatnik lub moderator. Na koniec udostępnia wszystkie omówione pliki i linki do innych aplikacji pakietu!
Co potrafi Google Workspace AI, czego nie umie Copilot?
Google także nie próżnuje i stopniowo wprowadza narzędzia AI do swojego pakietu Workspace (np. Gmail i Google Docs). Amerykańskie przedsiębiorstwo technologiczne już od 2020 roku oferowało takie funkcje jak Smart Compose i Smart Reply, które ułatwiają pisanie e-maili i generowanie podsumowań w Dokumentach Google, lecz teraz chcą wprowadzić niemal natywną integrację AI z dostępna gamą produktów.
Które rozwiązanie jest lepsze? Póki co trudno powiedzieć. Jednak intuicja podpowiada nam, że znajdą się fani i jednej, i drugiej opcji. To kwestia gustu… albo raczej tego, co wybrał nasz szef.
Co ciekawe, obie firmy jednogłośnie podkreślają, że ich nowe narzędzia mają na celu ograniczenie i zautomatyzowanie powtarzalnych i monotonnych czynności z codziennych obowiązków, jednocześnie pozwalając użytkownikom na ponowne odkrywanie “radości twórczej”.
Za tymi pięknymi frazesami kryją się na szczęście wymierne rozwiązania, a to kolejny przykład, że ludzie nie zostaną zastąpieni (przynajmniej już dziś) przez sztuczną inteligencję.
Czy Copilot i Workspace AI to rozwiązania bezpieczne?
Mimo że Microsoft Copilot i Google Workspace AI mają wiele zalet, nie można pominąć faktu, że mogą one również generować pewne obawy związane z ochroną prywatności i bezpieczeństwem danych.
Stanowisko obu firm jest jasne. Zarówno Microsoft, jak i Google zapewniają, że zadbają o to wprowadzając odpowiednie zabezpieczenia i kontrolę nad danymi. To oczywiście standardowe frazesy, a czas i rynek zweryfikują poziom zabezpieczeń. Warto pamiętać, że już OpenAI musiał mierzyć się z problemem wycieku danych. To, co możemy polecić to jak zawsze w tego typu przypadkach daleko idącą ostrożność.
A co, gdy sztuczna inteligencja się pomyli?
Jeśli chodzi o trafność sugestii oferowanych przez AI, w przypadku Google użytkownicy będą mieli możliwość akceptacji, edycji i zmiany sugestii generowanych przez AI, a także dostęp do narzędzi administracyjnych, które pozwolą na dostosowanie polityki danych dla swojej organizacji.
Podobnie sprawa ma się z narzędziem oferowanym przez pakiet Microsoft.
<h3>Zyski trafią do nas (na tyle, ile mogą)</h3>
Czy to początek nowej ery? Z pewnością mamy do czynienia – jakkolwiek to zabrzmi – z wyścigiem zbrojeń w pakietach biurowych oferowanych przez Microsoft i Google. Sprawa wydaje się jednak być coraz bardziej rozwojowa i ekscytująca.
Obie firmy dążą do tego, aby wdrożyć coraz bardziej zaawansowane funkcje AI, które będą przyciągać nowych klientów i utrzymywać lojalność obecnych. My, jako konsumenci, powinniśmy na tym tylko zyskać.
Wszak, kto nigdy nie musiał zarywać nocy i przygotować Excela “na wczoraj” niech pierwszy rzuci kamieniem!
Streszczenie:
– Oba pakiety są łudząco podobne w funkcjonalnościach.
- Oba na podstawie Twojego promptu:
– Napiszą dokument tekstowy
– Zrobią prezentację graficzną
– Pomogą Ci z formułami w arkuszu kalkulacyjnym, oraz wyciągną takie dane, jakie chcesz
– Streszczą i odpiszą na maile na Twojej skrzynce
– Zrobią notatki ze spotkania firmowego
– A na końcu rozdysponują to po twojej chmurze
- Czy to bezpieczne?
-Jak w przypadku wszystkiego co od Google i Microsoftu, trochę tak, trochę nie
– Jako użytkownik będziesz mógł poprawić output twojego asystenta AI
- Czy mi to pomoże?
– Jeśli opanujesz symbiozę z maszyną, to zdecydowanie tak. Pamiętaj, że ta technologia poprawia się z każdym użyciem!

3 Comments
Pingback: Oto najlepsze zastosowania AI w biznesie! - beAIware.pl
Pingback: 10 Najlepszych detektorów tekstu AI! - beAIware.pl
Pingback: Windows z AI: Dedykowany przycisk Copilot w 2024! - beAIware.pl