Sztuczna inteligencja na dobre zadomowiła się w arsenale specjalistów od content marketingu. Copywriterzy korzystają z niej, by przyspieszyć pracę, a właściciele stron – by skalować działania SEO. Ale pytanie pozostaje otwarte: czy treści generowane przez AI faktycznie pomagają, czy może szkodzą w oczach Google?
Czy Google karze treści generowane przez AI?
Nie, o ile są… pomocne. Gigant z Mountain View potwierdził to w swoich wytycznych dla twórców treści.
Google nie ocenia treści przez pryzmat sposobu jej powstania, tylko jej jakości. Niezależnie od tego, czy tekst powstał dzięki AI, czy napisał go człowiek – liczy się jedno: czy jest wartościowy dla użytkownika. Jeśli odpowiada na intencję wyszukiwania, jest unikalny i dobrze dopracowany – nie musisz obawiać się spadków pozycji.
Zobacz także: Jak sprawić, by ChatGPT brzmiał bardziej ludzko?
Przy tworzeniu treści warto stosować się do koncepcji E-E-A-T stworzonej przez Google. Jest to akronim pochodzący od słów: Experience, Expertise, Authoritativeness, and Trustworthiness (pol. Doświadczenie, Wiedzę specjalistyczną, Autorytet i Zaufanie). Są to stworzone przez najpopularniejszą wyszukiwarkę na świecie ramy oceny jakości treści. Pochodzą one z Wytycznych Google dla Oceniających Jakość Wyszukiwania, E-E-A-T reprezentuje kryteria, których ludzcy oceniający (Oceniający Jakość) używają do oceny, w jakim stopniu strona internetowa spełnia standardy wartościowych, wiarygodnych informacji
Warto też zwrócić uwagę, że w praktyce Google sam wykorzystuje treści tworzone przez AI – np. w wynikach Search Generative Experience. To jasny sygnał, że nie chodzi o technologię, tylko o efekt końcowy.

Kiedy AI szkodzi?
Gdy publikujesz zbyt dużo, zbyt szybko i bez wartości dodanej. Treści generowane masowo, powielające to, co już krąży w sieci, mogą zostać uznane za spam. Google potwierdził, że ostatnie aktualizacje algorytmu obniżyły wartość nawet 45% niskiej jakości treści w Internecie.
Nie chodzi więc o to, czy korzystasz z AI – ale jak z niej korzystasz. Jeśli traktujesz ją jako narzędzie wspierające, dodajesz własne spostrzeżenia, aktualizujesz treści i dbasz o ich unikalność – wszystko jest w porządku.
Jak mądrze korzystać z AI w SEO?
- Zacznij od pomysłu, nie od promptu – ustal, co chcesz przekazać, zanim poprosisz AI o pomoc.
- Dodawaj swoje doświadczenia – nawet kilka zdań komentarza z praktyki robi różnicę.
- Uzupełniaj o źródła – cytuj badania, dane, wypowiedzi ekspertów.
- Aktualizuj regularnie treści – nawet AI nie nadąży za zmianami w prawie czy technologii.
- Zadbaj o strukturę i formatowanie – nagłówki, wypunktowania, grafiki i wewnętrzne linki
Podsumowanie
AI nie musi być wrogiem SEO. Wręcz przeciwnie – może być jego sprzymierzeńcem, jeśli wiesz, jak jej używać. Kluczem jest jakość. Nie licz na sukces, jeśli generujesz treści hurtowo bez sensu i kontekstu. Ale jeśli traktujesz AI jako wsparcie, dodajesz ludzką perspektywę i dbasz o E-E-A-T – Google to doceni.
Źródło: Hubspot Blog | SurferSEO Blog | Semrush
